Bogusław Kononowicz
Branża ochrony w RPA

Republika Południowej Afryki - najdalej na południe wysunięte państwo kontynentu, czterokrotnie większe od Polski - kraj stosunkowo mało nam znany, kojarzony z długoletnim systemem apartheidu, Nelsonem Mandelą, mistrzostwami świata w piłce nożnej w 2010 r., a jednocześnie marzenie każdego podróżnika, miejsce o którym się mówi że to "cały świat w jednym kraju", jedno z najciekawszych i najbardziej różnorodnych miejsc na świecie.

Jednocześnie, co może być zaskoczeniem, Południowa Afryka ma najbardziej rozwinięty i największy w świecie prywatny sektor usług ochronnych i bezpieczeństwa. Zakłada się, że roczny obrót poludniowoafrykańskiego „przemysłu" bezpieczeństwa przekracza 55 mld randów (rand to ok. 30 groszy polskich). Według PSIRA (urząd odpowiedzialny za prywatny sektor ochrony) w całym kraju działa prawie 9 tys. agencji ochrony (przyrost prawie o 100 % w ciągu ostatnich 10 lat). Liczba zarejestrowanych prywatnych ochroniarzy zbliża się do 2 milionów, z tego czynnych jest prawie pół miliona (dla porównania - liczba policjantów w RPA nie przekracza 200 tys. funkcjonariuszy). A pracy, zarówno dla policji jak i sektora ochrony nie brakuje. Szacuje się, że rocznie dochodzi w tym, 50 milionowym kraju, do prawie 70 tyś. gwałtów, przeszło 20 tys. zabójstw, ponad 200 tys. napadów rocznie. Na skalę nieznaną w cywilizowanym świecie dochodzi do przestępstw dokonywanych na dzieciach - gwałcenie niemowlaków i małych dzieci jest na porządku dziennym (króluje przesąd, że gwałt na dziewictwie leczy z AIDS!!!).

Inny rodzaj przestępstw to morderstwa dokonywane na białych farmerach - od 1994 roku zabito ich przeszło 3 tys. Działania te robią wrażenie celowych i zorganizowanych, może nie na taką skalę jak w pobliskim Zimbabwe, ale równie brutalnych (biali farmerzy stanowią aktualnie mniej niż 10 procent populacji białych w RPA). Na porządku dziennym są rozboje, przemoc, napady, strzelaniny, kradzieże samochodów i włamania. Większość osiedli mieszkaniowych, zwłaszcza zamieszkała przez białych przypomina ufortyfikowane twierdze, otoczone zasiekami i drutami wysokiego napięcia z uzbrojonymi po zęby armiami ochroniarzy. Samochody wyposażane są w specjalne laminowane szyby utrudniające ich zbicie i wywleczenie kierowcy podczas oczekiwania na zmianę świateł. Policja jest nieudolna, niedoszkolona, jest jej za mało do tej skali przestępstw, a przy tym bardzo często skorumpowana. Jej rola sprowadza się głównie do spisania zeznań ofiar przestępstwa, a następnie do umorzenia z powodu niewykrycia sprawcy lub braku dowodów. Często ofiara przestępstwa nie współpracuje z organami ścigania, nie wierząc w ich skuteczność, tylko podejmuje próby wymierzenia sprawiedliwości na własną rękę co napędza i tak rozbuchaną spiralę przemocy.

Jednym słowem, toczy się tutaj regularna wojna, w której czarna większość próbuje zrewanżować się białym za czas segregacji rasowej. Według British Consumers Association, 99 procent wykroczeń w RPA jest właśnie dziełem czarnych! Global Peace Index czyli, ranking najbezpieczniejszych państw świata, umieszcza z kolei RPA w okolicach 120 miejsca. Dużym problemem, ułatwiającym przestępczość, są duże ilości broni palnej w posiadaniu środowiska przestępczego i to zarówno broni krótkiej, gładkolufowej jak i maszynowej. To pozostałości po wieloletniej wojnie toczonej po sąsiedzku w Mozambiku i Angoli.
Niestabilna sytuacja polityczna w pobliskim Zimbabwe, powodująca duży przepływ nielegalnych imigrantów, zdesperowanych i biednych, również nie jest bez znaczenia.

I to właśnie strach przed przestępstwami spowodował rozwinięcie się na niespotykaną w świecie skalę przemysłu ochroniarskiego. Część społeczeństwa staje się coraz bogatsza, co widać choćby poprzez rosnącą liczbę nowych domów i osiedli, które wymagają profesjonalnej ochrony. Zwiększająca się ilość firm, instytucji i zakładów pracy, przekłada się na wzrost zapotrzebowania na nadzór i zbrojną ochronę. Błyskawicznie rozwijają się sektory wymagające specyficznej, wysoko kwalifikowanej kadry ochronnej – górnictwo, zarówno złota jak i diamentów, wydobycie gazu i ropy, telekomunikacja. Branża ochrony jest aktualnie największym pracodawcą w RPA, wyprzedzając wojsko, policję i sektory usług. Największe firmy ochroniarskie działające tylko na lokalnym, krajowym rynku to: “Fidelity Corporate Services”, “Securicor”, “Security Guarding”, “Magnum-Shield Security Services”, “Coin Security Group”, “Enforce Guarding”.

Działają tu także międzynarodowi potentaci branży; „Group 4”, „ADT”, „Chubb”, „Secureco” i kilku innych. Ale to właśnie zagraniczne firmy ochrony są solą w oku rządu RPA, który przygotowuje regulację mającą zapewnić lokalnym operatorom, pakiety większościowe w firmach ochrony. Firmy zagraniczne nie będą mogły mieć więcej jak 49 procent udziałów. Tłumaczy się to tym, że zagraniczne firmy ochrony są zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego (chociaż z kapitałem zagranicznym, działa mniej niż 10 procent rynku.).

Do regulowania rynku ochrony parlament RPA uchwalił Private Security Industry Regulatory Act, nad którego przestrzeganiem czuwa Urząd Regulacji Prywatnego Sektora Bezpieczeństwa (PSIRA). Zajmuje się m.in. przydzielaniem klasy ochroniarzom (od najniższej E, poprzez kolejne wyższe, aż do najlepszej A), sprawdzaniem czy pracownicy zatrudnieni w firmach mają czystą kartotekę policyjną i monitorowaniem wydawania licencji firmom. Oczywiście problemem jak wszędzie na świecie, są sprawy płacowe, prawie 2/3 ochroniarzy zarabia mniej niż 1500 randów miesięcznie (czyli mniej niż 200 dolarów) pracując ponad 50 godzin tygodniowo. Wielu pracowników jest słabo wyszkolonych, szwankują kontrole weryfikacyjne, niedostateczna jest reglamentacja wydawania broni palnej, a przede wszystkim dużo złego robi polityka zwana BBBEE (Broad Based Black Economic and Equity Empowerment) czyli, tak zwane wyrównywanie szans – polegające na tym, że pracodawca musi preferować przy zatrudnianiu czarnych pracowników nawet wówczas, gdy mają mniejsze kwalifikacje. Jest prowadzony specjalny ranking, gdzie są przyznawane punkty za każdego zatrudnionego czarnego pracownika. Oczywiście, jeżeli są na wyższych stanowiskach, punktów jest więcej. Sporo punktów można dostać np. za zatrudnianie czarnych kobiet. Firmy ochroniarskie, które mają mało punktów, nie mogą ochraniać obiektów rządowych, zakładów i firm w których państwo ma większościowe udziały, jak również startować w przetargach na ochronę tego typu obiektów choć teoretycznie mogą zatrudniać kogo chcą... I w związku z tym, nie zatrudniają tego, kogo by chciały, tylko tego, którego wymusza poprawność polityczna. A pracy dla fachowców jest mnóstwo…
Myślę, że temat jest rozległy i warto do niego wrócić, bo choć kraj daleko od Polski, to niektóre problemy związane z branżą ochrony brzmią jakże znajomo.

Bogusław Kononowicz


Skoczek Spadochronowy Służb Ochrony
Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych