Krzysztof Drozd
Historie kryminalne

Mimo, że minęło już (lub dopiero) 25 lat od chwili, gdy powróciła w naszym kraju możliwość świadczenia przez firmy prywatne usług ochrony i detektywistycznych, początki tej działalności zdają się ginąć w pomroce dziejów.

Wciąż nierozstrzygnięte pozostają kwestie pierwszeństwa na rynku, o co jeszcze kilka lat temu toczyły się zajadłe spory między kilkoma firmami. Wiadomo, że pierwsze firmy pojawiły się na długo przed uchwaleniem ustawy o ochronie osób i mienia (1997), a nawet przed „ustawą Wilczka” (19891), która po raz pierwszy unormowała stan prawny wprowadzając wymóg koncesji dla podmiotów świadczących usługi ochrony osób i mienia oraz detektywistyczne.

Nie słyszałem nigdy o sporach, która z pań była pierwsza na rynku usług ochroniarskich lub detektywistycznych. Co prawda widziałem reklamy jednej z firm ogłaszającej się jako „pierwsza kobieca agencja detektywistyczna w Polsce”, ale ponieważ „reklama dźwignią handlu i oszustwa”, jak mawiał jeden z moich kolegów, trudno na tej podstawie cokolwiek wnioskować.

Dzisiaj liczba kobiet w ochronie i wśród detektywów jest znaczna, a nawet w ostatnich latach obserwuję zdecydowanie większe zainteresowanie pracą przy zabezpieczaniu imprez pań niż panów. Z jednej strony „kobieta łagodzi obyczaje”, z drugiej natomiast trudno byłoby swoje działania oprzeć wyłącznie na żeńskiej ekipie. Co prawda, o czym pisano i w tym magazynie2, Muammar Kaddafi swoją ochronę osobistą powołał spośród kobiet, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Nie potrafię ocenić na ile historia pań w zawodzie ochroniarza i detektywa jest powszechnie znana. Ponieważ sądzę, że jednak nie jest to wiedza, którą posiadła każda adeptka zawodu (o adeptach już nie wspominając), pozwalam sobie dzisiaj przywołać postać Kate Warne, o której mówi się, że była pierwszą kobietą – detektywem w Ameryce, a wiele wskazuje na to, że również na świecie. Ustalenie tego nie jest rzeczą prostą, przynajmniej bez dogłębnych badań.

Wydaje się nie ulegać wątpliwości, że pierwszym prywatnym detektywem na świecie był Eugène-François Vidocq, który karierę rozpoczął jako przestępca, skazaniec i galernik, by następnie zostać założycielem francuskiej Brigade de Sûreté, czyli pierwszej policji kryminalnej na świecie (1812)3. Jego kariera w służbach państwowych trwała do roku 1832 (lub 1833), kiedy to ówczesne władze uznały, że nie przystoi by policją kierował przestępca, nawet jeśli jest to były przestępca. Nie było już u władzy Napoleona I, który popisał się kiedyś maksymą: Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie!

Po opuszczeniu Brigade de Sûreté, Vidocq „poszedł na swoje” i założył w Paryżu Le Bureau de Renseignements, co można przetłumaczyć jako „Biuro Informacji”. Lata doświadczeń nie poszły na marne i procentowały zarówno w reklamie, jak i w zarobkach. W rozpowszechnianych prospektach Vidocq pisał o sobie, że jest byłym szefem brygady bezpieczeństwa, którą kierował przez 20 lat, odnosząc niewątpliwe sukcesy (ex-chef de la police particulière de sûretè, qu'il a dirigée pendant 20 ans avec un succès incontesté). Sukces na rynku potwierdzają kolejne adresy firmy, której siedziba w przeciągu 5 lat lokowała się w coraz bardziej prestiżowych miejscach Paryża, by wreszcie znaleźć się w Galerie Vivienne, miejscu równie modnym, co i drogim.

Jednak policja nie zachowała we wdzięcznej pamięci człowieka, który ją tworzył. Robiono wszystko, by utrudnić mu życie i Vidocq w 1847 roku sprzedał swą agencję. Żył potem z emerytury. Kilkakrotnie aresztowany pod różnymi pretekstami zmarł 11 maja 1857 roku, w wieku 82 lat, właściwie w zapomnieniu.

Za oceanem pierwsza agencja detektywistyczna założona została 18 lat po Vidocqu. Jej twórcą był Allan Pinkerton, Szkot z pochodzenia, bednarz z zawodu, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w 1842 r. mając 23 lata, a już 8 lat później, w roku 1850, wraz z chicagowskim adwokatem Edwardem Ruckerem powołał do życia Północno-Zachodnią Agencję Policyjną (North-Western Police Agency), a niedługo później założył Pinkerton’s National Detective Agency, w skrócie – Agencję Pinkertona.

Początek lat 50-tych XIX wieku jest istotny również z tego powodu, iż od marca 1852 do września 1853 r. ukazywała się w Anglii, w zeszytowych odcinkach powieść Karola Dickensa „Bleak House” (polski tytuł: „Samotnia”), na kartach której pada zdanie: Jestem detektyw Bucket – oficer-zwiadowca i prowadzący śledztwo. Prawdopodobnie tu właśnie po raz pierwszy użyte zostało słowo „detektyw” na określenie osoby prowadzącej czynności wykrywacze.

Trudno doszukać się informacji kiedy nastąpiła zmiana nazwy Agencji Pinkertona z Północno-Zachodniej Agencji Policyjnej na Narodową Agencję Detektywistyczną Pinkertona. Można zauważyć, że w niektórych dokumentach występowała też pod nazwą Pinkerton’s Police. Być może ostateczna zmiana nazwy lub powołanie nowej firmy, miało miejsce w 1855 roku, gdy Allan Pinkerton, po konsultacjach z sześcioma firmami kolejowymi, które były zainteresowane sfinansowaniem prywatnych oddziałów kontrolujących pracowników, utworzył taką agencję w Chicago. Nawet wówczas była to bardziej organizacja nastawiona na zbrojną ochronę niż działalność detektywistyczną.

Można przyjąć, że zmiany nastąpiły dopiero kilka lat później i zbiegły się z zatrudnieniem przez Pinkertona Kate Warne.

Historia jej życia do chwili zatrudnienia przez Pinkertona nie jest znana. Istnieją różne wersje związane z jej pochodzeniem, a nawet samo nazwisko również budzi wątpliwości. Nie wiadomo kim była, ale jedno jest pewne – pojawiła się w biurze Agencji Pinkertona w sierpniu 1856 roku, w poszukiwaniu pracy.

Czy szukała pracy jako agent Pinkertona, czy też bardziej skromnie – sekretarki? Na ten temat również istnieją dwie wersje. Niektórzy twierdzą, że chciała zostać sekretarką, ale miejsce już było zajęte i wówczas udało się jej odbyć rozmowę z samym Allanem Pinkertonem, na którym zrobiła tak duże wrażenie, że zatrudnił ją jako agentkę. Inni utrzymują, ze pani Warne zjawiła się tam od razu z zamiarem zostania agentem. Niezależnie od tego, jak było naprawdę, zrobiła na szefie tak dobre wrażenie, że przypadła jej w udziale rola pozostania pierwszą kobietą – detektywem w Ameryce.

Podobno, bo w tej historii jest wiele „podobno”, Kate Warne była kobietą szczupłą, bardzo sympatyczną. Niekoniecznie określano ją jako „ładną”, ale za to na pewno twarz jej promieniowała inteligencją. Miała brązowe (lub ciemne) włosy i szczerą twarz, która zjednywała jej sympatię i budziła zaufanie. Podczas współpracy z Pinkertonem okazało się, że bardzo łatwo potrafi zmieniać skórę stosując przebrania i zmieniając akcent. Wielokrotnie towarzyszyła Allanowi Pinkertonowi podczas realizacji zadań, występując już to jako jego siostra, już to jako żona. Mówi się także, iż została jego kochanką, co nie przypadło do gustu rodzinie, a zwłaszcza bratu Allana, Robertowi, który był równocześnie wspólnikiem w firmie. Nie podobała mu się zwłaszcza rozrzutność Kate, której wiele wydatków, zarówno służbowych jak i domowych, kwestionował.

W chwili pojawienia się w Agencji Pinkertona Kate liczyła sobie 23 lub 26 lat. Urodziła się w roku 1830 lub 1833 w Nowym Jorku lub w małej miejscowości Erin w Chemung County, Nowy Jork. W chwili zatrudnienia przez Pinkertona ponoć była wdową, ale nie jest to informacja pewna.

O jej dokonaniach w Narodowej Agencji Detektywistycznej Pinkertona nie jest wiadomo zbyt wiele. Większość dokumentów spłonęła podczas wielkiego pożaru Chicago w roku 1871. Zachowały się przede wszystkim wspomnienia Allana Pinkertona opisane w jego pamiętnikach, gdzie bardzo chwalił Kate Warne, jako kobietę o cechach przywódczych, wyrazistym charakterze i jasności myślenia.

Jedna z nielicznych zachowanych relacji dotyczących działalności Kate Warne w charakterze agenta Pinkertona dotyczy „sprawy Maroneya” z 1858 roku. Dochodzenie dotyczyło malwersacji w Adams Express Company, skąd zginęło 50.000 dolarów. Głównym podejrzanym był pracownik firmy, niejaki Maroney, ale nie dysponowano dowodami pozwalającymi na jego skazanie. Kate Warne zaprzyjaźniła się z żoną Maroneya, która wyznała jej, że sprawcą kradzieży był rzeczywiście jej mąż i ujawniła gdzie ukrył pieniądze. Umożliwiło to odzyskanie 39.515 dolarów i skazanie Maroneya na 10 lat więzienia.

Największą sławę zarówno Agencji Pinkertona, jak i samej Kate Warne, przyniosło wykrycie spisku na życie prezydenta-elekta Abrahama Lincolna i pokrzyżowanie planów zamachowców poprzez zorganizowanie jego bezpiecznego przejazdu z Filadelfii do Waszyngtonu w 1861 roku.

Nie jest jasne w jaki sposób Allan Pinkerton dowiedział się o spisku na życie Lincolna. Jedna z wersji głosi, że uzyskał informacje przypadkiem, podczas podróży związanej z ochroną jednej z linii kolejowych. Ponoć, żeby uwiarygodnić tę wiadomość, wysłał Kate Warne do Baltimore, gdzie udało się jej ustalić szczegóły planu zamachowców.

Organizatorem akcji miał być nadpobudliwy włoski fryzjer z „Barnum’s Hotel” w Balitimore, Cypriano Fernandina. Trudno właściwie dociec czemu miałby on planować zamach na świeżo wybranego prezydenta, poza tym, że wielu jego dobrych klientów było secesjonistami. Zamachowcy mieli zamiar wywołać awanturę na peronie w Baltimore, podczas postoju pociągu, którym przyjechać miał Lincoln i tu właśnie przesiąść się do pociągu do Waszyngtonu. Zamieszanie miało odwrócić uwagę policji i umożliwić zaatakowanie prezydenta.

Bardzo niejasne okoliczności związane z tą historią skłaniają wielu historyków do twierdzenia, że w istocie spisek był wymysłem Pinkertona, który chciał w ten sposób wykazać swoją przydatność i zdobyć intratne kontrakty.4

Jak było naprawdę, tego do końca nie wiadomo. Zgodnie się jednak przyjmuje, że Pinkerton przekonał Lincolna o konieczności podjęcia specjalnych środków. Prezydent, w towarzystwie agentów Pinkertona, przesiadł się do specjalnie wynajętego pociągu. Abraham Lincoln został przebrany za inwalidę wojennego podróżującego w towarzystwie siostry, którą grała Kate Warne. Podobno podczas całonocnej podróży nie zmrużyła oka, czuwając nad Lincolnem z bronią w ręku.

Legenda głosi, że stało się to podstawą do wymyślenia hasła reklamowego Agencji Pinkertona „My nigdy nie śpimy” (We Never Sleep) oraz – jak byśmy dziś powiedzieli – logotypu firmy: rysunku otwartego oka. Czasami dopatruje się też w tej historii podstaw do anglosaskiego określenia prywatnego detektywa: Private Eye („prywatne oko”).

Pinkerton, chcąc uniemożliwić spiskowcom przekazanie informacji o odjeździe specjalnego pociągu, przeciął druty telegraficzne, a wzdłuż trasy przejazdu rozmieścił swoich agentów, którzy udając pracowników wybielających mosty kolejowe, czuwali nad bezpieczeństwem prezydenta-elekta, za pomocą latarń sygnalizując, że dany odcinek jest bezpieczny.

Można co prawda mieć wątpliwości co do sensowności pomysłu malowania wiaduktów w nocy, ale wieść niesie, że podobno tak się to właśnie odbyło.

Na pewno sprawa udaremnienia zamachu na Abrahama Lincolna pomogła Allanowi Pinkertonowi, gdyż kilka miesięcy później, w kwietniu 1861 roku, gdy wybuchła wojna secesyjna, dowódca sił zbrojnych Unii w dystrykcie Ohio, gen. mjr George B. McClellan powierzył Pinkertonowi zadanie utworzenia siatki wywiadowczej wojsk Unii. Latem tego samego roku, gdy generał McClellan został dowódcą Armii Potomacu, Pinkertonowi zlecono działania kontrwywiadowcze w Waszyngtonie.

Pozbawiony służb wywiadu wojskowego, McClellan bez reszty polegał na Pinkertonie i jego detektywach, których doświadczenie ograniczało się do operacji przeciwko szajkom bandytów kolejowych i kasiarzom.5

Trudno się dziwić takim obrotem sprawy, skoro George McClellan, zanim został generałem Unii, był prezesem spółki kolejowej Illinois Central Railroad, dla której Pinkerton pracował ochraniając przewożone towary i tropiąc nadużycia. Tak się również złożyło, że prawnikiem tej firmy był młody adwokat nazwiskiem Abraham Lincoln…

Rezultaty w pracy wywiadowczej Allan Pinkerton osiągał raczej marne, choć jedną z najlepszych agentek była podobno Kate Warne, która bez trudu przedzierzgnęła się w damę z południa i infiltrowała towarzystwo secesjonistów. Jak to w tej historii bywa, również i w tym przypadku zdania są podzielone. Niektóre źródła wymieniają w tej roli inną agentkę Pinkertona, Carrie Lawton. Mimo podejmowanych przez niego wysiłków zarzuca się Pinkertonowi, że jego informacje były nierzetelne, a przede wszystkim, że zawyżał w danych wywiadowczych szacunki sił Południa, co sprawiało, że gen. McClellan był nadmiernie ostrożny i nie potrafił wykorzystać przewagi, którą w rzeczywistości miał nad wojskami Konfederatów. Irytowało to Lincolna do tego stopnia, że w jednym z listów zwrócił się do niego z propozycją: Drogi generale, jeśli nie chce pan posługiwać się armią, chciałbym pożyczyć ją na kilka dni.6

Krytyki nie równoważyły kontrwywiadowcze działania Agencji Pinkertona w Waszyngtonie, które przyniosły rzeczywiste sukcesy w zwalczaniu szpiegów konfederackich. Nie uchroniło to McClellana przed dymisją, jakiej udzielił mu Lincoln wściekły z powodu nie wykorzystania przez generała zwycięstwa pod Antietam. McClellan zaniechał wówczas pościgu za pokonanymi wojskami Południa, gdyż na podstawie raportów Pinkertona co najmniej dwukrotnie przecenił siły przeciwnika. Kiedy po bitwie generał wysłał list do prezydenta prosząc o konie dla swoich wojsk, ponieważ jego są zmęczone, Lincoln odpisał: Proszę mi wybaczyć, generale, pytanie, ale co robiły pańskie konie od czasu bitwy pod Antietam, co mogło je tak zmęczyć?7

Straciwszy protektora w osobie generała McClellana, stracił Pinkerton również funkcję pierwszego asa wywiadu Północy i zajął się tropieniem nadużyć gospodarczych związanych z działaniami wojennymi.

Prawdopodobnie jeszcze w czasie trwania wojny secesyjnej Allan Pinkerton utworzył w swej agencji specjalny wydział kobiecy, na czele którego stanęła Kate Warne.

W okresie powojennym do najgłośniejszych spraw, przy których się zasłużyła, było śledztwo w sprawie napadu na bank i morderstwa w Mississipi oraz przypadek usiłowania otrucia pewnego mężczyzny. W pierwszej z nich Kate posłużyła się wypróbowanym sposobem nawiązania przyjaźni z żoną podejrzanego i wyciągnięcia od niej informacji gdzie ukrył łup. W drugiej działać miała w przebraniu wróżki, co pozwoliło jej uzyskać wyznania od siostry ofiary i ustalić, ze to ona i jej przyjaciel stali za usiłowaniem zabójstwa.

Niestety, niedługo po zakończeniu wojny secesyjnej (1865), Kate Warne rozchorowała się na zapalenie płuc i zmarła 28 stycznia 1868 roku. Została pochowana na cmentarzu Graceland Cemetery w Chicago, w kwaterze należącej do rodziny Pinkertonów. Allan Pinkerton, który zmarł w roku 1884, pochowany został obok niej.

Właściwie jest tak mało śladów materialnych potwierdzających historię życia Kate Warne, że gdyby nie jej grób, można by mieć wątpliwości, czy w ogóle istniała. Nie zachowały się żadne jej zdjęcia. Istnieje tylko jedna fotografia, na której domniemywa się, że została uwieczniona. Zdjęcie pochodzi z okresu wojny secesyjnej i przedstawia Allana Pinkertona i grupę jego agentów przed namiotem. Osoba stojąca za siedzącym na krześle Pinkertonem jako jedyna nie ma zarostu, którego noszenie przez mężczyzn było wówczas powszechnie przyjęte, a jej sylwetka i odzież mogą wskazywać, że jest to kobieta.

Nie wiadomo też na pewno, jak się nazywała. W dokumentach rodziny Pinkertonów jej nazwisko pisane jest w formie „ Kate Warne”, ale na nagrobku wyryto „Kate Warn”. Robert Pinkerton nazywa ja „Kitty”. Przypuszcza się, że mogła używać bardzo różnej pisowni nazwiska, jak: Kay Warne, Kay Waren, Kay Warren, Kate Warne, Kate Waren, Kate Warren, Kitty Warne, Kitty Waren, Kitty Warren, Kittie Warren, Kittie Warne, Kittie Warren.

Allan Pinkerton poświęcił Kate Warne wiele miejsca w swoich pamiętnikach, na kartach których złożył jej specjalne podziękowania. Doczekała się wydania niewielkiej, 16-stronicowej broszurki poświęconej jej dokonaniom, a w 2011 r. Sony Pictures TV przystąpiła do realizacji serialu opartego na jej historii (Covert Affairs).

Agencja Pinkertona, już bez Kate, kontynuowała podbój rynku amerykańskiego, zdobywając sławę dzięki angażowaniu się w pościgi za legendarnymi dziś przestępcami Dzikiego Zachodu, takimi jak Butch Cassidy, bracia Dalton, Jassie James czy „Dzika Banda”. Firma rozrosła się do tego stopnia, że w 1890 r. zatrudniała 2000 czynnych agentów i była w stanie zmobilizować dalszych 30000. Spowodowało to obawy, że może być użyta jako prywatna armia i doprowadziło do delegalizacji jej działalności w niektórych stanach (Ohio). Niestety, zapisała na swoim koncie niezbyt chlubne działania związane z rozbijaniem strajków, a niekiedy przypisuje się jej agentowi również organizację prowokacji podczas protestów robotniczych w Chicago na początku maja 1886 roku, kiedy to bomba rzucona w stronę policjantów doprowadziła do krwawych zamieszek8. Pamiątką tych zdarzeń jest święto 1 maja.

Rodzina Pinkertonów prowadziła swą agencję nieprzerwanie aż do 1967 roku, kiedy to po raz pierwszy powierzono zarząd osobie z nią nie związanej. Agencja Pinkertona istnieje do dziś, choć od 2003 r. jest spółką zależną Securitas AB.

Krzysztof Drozd

Specjalnie dla Pań warto dodać, że:
- pierwsza powieściowa kobieta – detektyw pojawiła się w No Name (Bez imienia) Wilkiego Collinsa w 1862 r., choć odgrywała tylko epizodyczną rolę,
- pierwszą powieściową kobietą – detektywem prowadzącą śledztwo była prawdopodobnie niejaka Anon, w powieści Recollections of a Lady Detective (Wspomnienia pani detektyw) Jamesa Reddinga Ware (pseudonim Andrew Forrestera), wydanej w 1864 r.

Na koniec – zupełnie z innej beczki – utwór, który uznawany jest za pierwszą powieść na świecie, napisała kobieta. Była to Japonka, Murasaki Shikibu, która w latach około 1006 (1008) – 1010 stworzyła Genji-monogatari (Opowieść o księciu Genji).



1. Uchwalona w grudniu 1988 roku, obowiązująca od 1 stycznia 1989 roku
2. Bogusław Kononowicz, „Amazonki pułkownika Kaddafiego”, OMZ Ochroniarz Nr 1 (48) 2012
3. Mowa tu o policji we współczesnym tego słowa znaczeniu. Scotland Yard, dość powszechnie uważany za najstarszą organizację policyjną na świecie, powstawać zaczął dopiero w 1829 r. Co prawda, już w 1750 r. londyński sędzia pokoju, Henry Fielding zatrudniał 12 pomocników, którzy posługiwali się sposobami takimi jak później Vidocq i jego ludzie. Ubrani w czerwone kamizelki pomocnicy sędziego Fieldinga, nazywani „Bow-Street-runnerrs”, przez długie dziesięciolecia stanowili jedną namiastkę policji w Londynie, choć powszechnie wiadomo było, że nie gardzą pieniędzmi zarówno pokrzywdzonych obywateli, jak i przestępców. Pierwszych dwunastu detektywów powołano w Londynie dopiero w 1842 roku.
4. Terry Crowdy, Historia szpiegostwa i agentury, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2010
5. Norman Polmar, Thomas B. Allen, Księga szpiegów. Encyklopedia, Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2000
6. Longin Pastusiak, Anegdoty prezydenckie, t. 1, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2001
7. tamże
8. Encyklopedia szpiegostwa, Oficyna Wydawnicza SPAR, Warszawa 1995


Skoczek Spadochronowy Służb Ochrony
Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych